Trzebuska – Turza „Mały Katyń” Ziemi Sokołowskiej

Trzebuska – Turza „Mały Katyń” Ziemi Sokołowskiej

Latem 1944 roku na tereny Rzeszowszczyzny wkroczyły oddziały Armii Czerwonej operujące w ramach I Frontu Ukraińskiego. Żołnierze Armii Krajowej przystąpili wówczas do realizacji planu „Burza” i współdziałając z armią sowiecką wyzwalali kolejne miasta i wsie. Społeczeństwo cieszyło się długo oczekiwaną wolnością. Bardzo szybko okazało się jednak, iż ma ono bardzo gorzki smak. Pierwsze kontakty z czerwonoarmistami oraz NKWD uzmysłowiły bowiem, iż wyzwolenie ma iluzoryczny charakter. Wkrótce po wkroczeniu Sowietów rozpoczął się okres aresztowania członków Polskiego Państwa Podziemnego, rozbrajania żołnierzy AK i rozbijania oddziałów idących na pomoc walczącej Warszawie. Zamek rzeszowski, zamieniony w okresie okupacji hitlerowskiej w więzienie, zapełnił się żołnierzami Armii Krajowej, spośród których wielu wywiezionych zostało w głąb ZSRR. Wielu żołnierzy AK, walczących przez blisko pięć lat z okupantem hitlerowskim, zginęło po opuszczeniu przez niego Rzeszowszczyzny z rąk Sowietów. Jednym z takich miejsc, gdzie dokonywano masowych zbrodni na Polakach, jest las turzański nieopodal Sokołowa Małopolskiego. Ze względu na „katyński” charakter masowych mordów, które tam wykonywano, miejsce to zyskało miano „Małego Katynia”.

W połowie sierpnia 1944 roku w pobliskiej Trzebusce NKWD zorganizowało obóz jeniecki. Na obszarze około 50 arów znajdował się Dom Spółdzielczy oraz pięć ziemianek o wymiarach 4 m X 3 m i głębokości 2 metrów, w których przetrzymywani byli więźniowie. Teren obozu otoczony był ogrodzeniem z drutu kolczastego, a najbliżej znajdujące się zabudowania zostały wyludnione. Więźniami obozu byli głównie żołnierze Armii Krajowej zatrzymani podczas próby przedostania się do walczącej Warszawy oraz żołnierze z lwowskiego Okręgu AK zatrzymani po zakończeniu walk z wojskami hitlerowskimi, byli to m.in. gen. Władysław Filipkowski, płk Franciszek Studziński, ppłk Henryk Pohoski, płk Stefan Czerwiński. Wśród jeńców przetrzymywanych w obozie byli również obcokrajowcy, głównie Rosjanie, Niemcy i Azerowie. Jednorazowo w obozie przebywało około 250 osób. W każdy czwartek odbywały się sądy nad więźniami, w wyniku których wielu z nich wywiezionych zostało w głąb ZSRR, innych, skazanych na śmierć, wywożono ubranych jedynie w bieliznę do lasu Turzańskiego, gdzie dokonywano masowych egzekucji, a miejsca pochówku starannie maskowano.

Obóz istniał do października 1944 roku. W czasie jego funkcjonowania, wedle szacunków, więzionych w nim było łącznie około 2,5 tysiąca osób, z których około 300 zostało zamordowanych w pobliskim lesie. Po likwidacji obozu grupa partyzantów z Sokołowa dokonała potajemnie ekshumacji podczas której odkopano jedną z mogił, odkrywając ułożone warstwami ciała pomordowanych. Ofiary miały skrępowane ręce i nogi, a na ich karkach i szyjach widoczne były ślady ciosów zadanych nożem.

W okresie PRL wydarzenia z lasu turzańskiego z jesieni 1944 roku pozostawały tematem tabu. Sytuacja zmieniła się dopiero po powstaniu Solidarności kiedy to, w jesieni 1981 roku, Międzyzakładowy Komitet Regionalny „Solidarności” z Rzeszowa złożył do Prokuratury Generalnej w Warszawie doniesienie o popełnionym ludobójstwie. Wprowadzenie stanu wojennego spowodowało jednak zawieszenie śledztwa. W roku 1989 zawiązał się Społeczny Komitet Zabezpieczenia Grobów w Turzy. W maju 1990 roku rozpoczęły się prace ekshumacyjne. Dzięki przeprowadzonym badaniom ustalono, iż ofiary zmarły w sposób nagły, na skutek pojedynczego lub wielokrotnego postrzału w tył głowy bądź na skutek ciosów zadanych ostrym narzędziem. Udało się ustalić tożsamość kilku z zamordowanych, byli to żołnierze Armii Krajowej z Ropczyc: Zdzisław Brunowski ps. „Cygan”, Zdzisław Łaskawiec ps. „Monter” i Eugeniusz Zymróz ps. „Macedończyk”. W dniu 26 czerwca 1990 roku odbył się uroczysty pogrzeb 16 ekshumowanych ofiar mordów dokonywanych przez NKWD.  Każdego roku, w jedną z wrześniowych niedziel odbywają się uroczystości religijno-patriotyczne połączone z mszą świętą w intencji wszystkich pomordowanych w lesie turzańskim. W 1995 roku, podczas jednej z takich uroczystości, odsłonięto pomnik autorstwa rzeźbiarza Piotra Kidy poświęcony zamordowanym w tym miejscu żołnierzom Armii Krajowej.

Wystawa ma charakter edukacyjny, jej celem jest przybliżenie historii obozu NKWD w Trzebusce i tragicznych losów więzionych tam żołnierzy Armii Krajowej.  Zaprezentowane na niej zostały zdjęcia pokazujące miejsce obozu i masowych mordów, zdjęcia z prac ekshumacyjnych oraz reprodukcje zeznań świadków, dokumentów i artykułów prasowych z przełomu lat 80-tych i 90-tych, w których po latach milczenia upominano się o upamiętnienie ofiar z lasu turzańskiego. Wystawa przygotowana została przez historyków, regionalistów, członków Towarzystwa Miłośników Ziemi Sokołowskiej. Dotychczas prezentowana była podczas corocznych nabożeństw w intencji pomordowanych w lesie w Turzy oraz w szkołach i kościołach regionu. W Muzeum Historii Miasta Rzeszowa będzie udostępniona dla zwiedzających w dniach 03.01 – 29.02.2012 r.    

Łukasz Ożóg

 

 

Powrót